14|FEB|17

lutego 06, 2017

Witam Was moi kochani!
Zbliża się wielkimi już krokami święto, za którym szczerze nie przepadałam. Było dla mnie bardzo obojętne i często spędzałam je po prostu w domu, jak każdy inny dzień. Choć dostawałam kwiaty w szkole od cichych wielbicieli, czy od rodziny; nie odczuwałam tego święta za potrzebne ludzkości. Być może było to spowodowane brakiem bliskości od ludzi którzy uważali się za moich przyjaciół, którzy wpoili mi do głowy to, że miłość to zło. Sama długo tak uważałam, dopóki nie spotkałam pewnej osoby. Osoby która przewróciła mój świat, moje całe życie do góry nogami. Mowa tu o moim chłopaku, Danielu. Zjawił się znienacka, jako kolega. Wspólne wypady, rozmowy, imprezy. Później pojawiło się uczucie, którego bardzo się bałam. Ale właśnie to uczucie między nami sprawiło, że 18 marca upłynie 6 wspólnych miesięcy, najpiękniejszych miesięcy mojego życia. Nie bójcie się kochać, nie pozwólcie żeby ktoś Wam wmówił, że miłość jest niebezpieczna.
Kochajcie, to da Wam siłę.








Podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami kochani ;*